
Bo jak już człowiek zaczął szukać wzorów i inspiracji to nagle pokazało się tyle zachwycających projektów, że chciałoby się zrobić każdy. I tak wybór padł na chustę wykonaną ściegiem zwanym "mchem" lub "tkanym". Ta dla odmiany jest wykonana szydełkiem.

Z 1200 metrów Kokonka Merino June Night 401 wyszła chusta, której najdłuższy bok ma 160 cm. Jest więc dużo mniejsza od strzałki, ale to zasługa szydełka. bardziej "zbitego" ściegu no i zupełnie innego kształtu. Mam nadzieję, że będzie się ją fajnie nosiło.
Na tym oczywiście nie koniec. Skoro już mam kilka nowych wzorów to oczywiście muszę wypróbować każdy z nich. Kokonki już się zwijają i będą czekać na swoją kolej. Kolejne projekty to już bardziej skomplikowane wzory o różnym poziomie trudności. Mam nadzieję, że wystarczy mi cierpliwości :)
Czy obecna produkcja chust oznacza, że rezygnuję z zabawek. Otóż nie, zapewniam, że będą też powstawały kolejne. Na ukończeniu już obłędnie cudna żyrafa, więc pewnie wkrótce dostanie swój własny post. No i jest też kolejny duży królik :)